którą zaraz przeczytacie, powstała. Bo uznaliśmy, iż przebranie za czarną postać, które przyszło nam dziś prezentować. Jest na tyle, nawet dla nas tajemnicze. Że można spróbować wylansować je w nowatorskiej, nawet dla nas, formie.
Pewnego dnia, w niewielkim miasteczku na południu Polski, pojawił się chłopiec w czarnym trykocie i czerwonym birecie na głowie. Miał około dziesięciu lat. Nikt nie znał jego imienia. Ani nikomu nie chciało się dociekać skąd pochodzi. Zawsze wyglądał na zamyślonego, ale i bardzo pewnego siebie.
Chłopiec zaczął regularnie pojawiać się na rynku miasteczka. Ponieważ nosił przy sobie stare, zniszczone notesy i ołówki. Rychło okazało się, że jest naznaczony niezwykłym talentem. I zaczął sprzedawać swoje rysunki. Co oczywiście zainteresowało pobliską powiatową delegaturę Krajowej Administracji Skarbowej. (Ale to opowieść na inną okazję).
Grafiki, które tworzył
były niesamowite. Pełne takich szczegółów i emocji, że zmuszały ludzi do zatrzymania się na chwilę i spojrzenia na nie. Jego podejście do sprzedaży było bardzo niezwykłe, bo nigdy nie prosił o pieniądze. Jeśli je dostawał, to przyjmował każdą nawet symboliczną kwotę. Ale zamiast tego prosił ludzi o opowieści o ich życiu.
Ludzie zaczęli go nazywać "Małym Artystą" i z czasem jego prace stały się bardzo popularne. Zawsze pracował w czarnym trykocie i czerwonym birecie na głowie, ale zawsze był otwarty i uśmiechnięty wobec wszystkich, którzy zwracali się do niego.
Pewnego dnia, podczas wizyty Małego Artysty na rynku, pojawił się starszy mężczyzna w eleganckim garniturze. Przez chwilę przyglądał się rysunkom, a potem podszedł do Małego Artysty i poprosił o jeden z najpiękniejszych. Chłopiec odchylił czarny trykot, wyjął notes ze swoimi pracami i poprosił mężczyznę o opowieść. Mężczyzna z uśmiechem zgodził się i opowiedział historię swojego życia, w której kiedyś sam był artystą, ale musiał porzucić swoje marzenia, aby zająć się biznesem.
Po usłyszeniu historii, Mały Artysta wskazał na jeden z rysunków i podarował go mężczyźnie, mówiąc: "Proszę, niech to będzie prezent ode mnie dla Pana, który zawsze marzył o sztuce. Ja, zawsze będę rysował, niezależnie od okoliczności." Mężczyzna wzruszony, podziękował chłopcu i odszedł.
Od tamtego dnia Mały Artysta ubrany w
A jego rysunki stały się symbolem nadziei i pozytywności dla mieszkańców miasteczka. Ludzie zaczęli również zastanawiać się, kim tak naprawdę jest ten chłopiec w czarnym trykocie i czerwonym birecie na głowie. Ale chłopak pozostał na całe lata tajemniczą postacią.
Podobnie jak nasz kostium chłopak, dla innych strój maskotki chłopiec.
Kraków, 10 kwietnia 2023